WYCIECZKA DO MUZEUM STUTTHOF 2019
Dodane przez nauczyciel dnia Maj 09 2019 10:29:57

„Dotyk historii”, czyli wycieczka szkolna do Muzeum Stutthof w Sztutowie

27 kwietnia, w ramach obchodów 100 – lecia odzyskania niepodległości przez państwo polskie, a także jako dopełnienie lekcji z Historii i kultury Kaszubów, uczniowie z klas VI – VIII pojechali do Sztutowa, by zwiedzić były obóz koncentracyjny Stutthof. Celem wyjazdu było poszerzenie wśród młodych Kaszubów wiedzy historycznej na temat ciężkiego życia więźniów w obozie i okrucieństwa hitlerowców w czasie II wojny światowej. Najważniejsze miejsca przedstawił przewodnik, który w niezwykły sposób ukazał dzieje obozu. Młodzież uczciła pamięć pomordowanych minutą ciszy przy krematorium. Po zwiedzaniu obiektów, w małym kinie przy muzeum, odbyła się projekcja dwóch filmów dokumentalnych. Dotyczyły one wyzwolenia obozu w 1945 roku przez żołnierzy Armii Czerwonej i relacji z procesu hitlerowskich zbrodniarzy. Wycieczka do byłego obozu koncentracyjnego Stutthof była bardzo pouczającym przeżyciem i żywą lekcją historii.

Oto relacje niektórych uczestników:

Ania Gradowska:

„Podczas zwiedzania obozu, czułam się bardzo nieswojo, wiedząc, że umarło tam, tak wiele osób”.

Kasia Breszka:

„Przechodząc przez kolejne pomieszczenia baraków, nie wierzyłam, że jeden człowiek, może być dla drugiego, takim okrutnym, pozbawionym serca”.

Oliwia Grelewicz:

„Obóz koncentracyjny w Sztutowie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Na lekcjach historii pojawiało się słowo „obóz koncentracyjny”, jako okropne miejsce. Nie potrafiłam sobie go w pełni wyobrazić, dopóki nie zobaczyłam na własne oczy. Od czasu tej wycieczki wiem, że trzeba doceniać to, co mamy dzisiaj: ciepły dom i wolność, bo tamci ludzie mieli makabryczne warunki”.

Aniela Drab:

„Najbardziej zapadły mi w pamięci podeszwy od butów byłych więźniów, szczególnie te najmniejsze. Widok tego stosu uświadomił mi ogrom tej tragedii”.

Paweł Gruchała:

„To mój drugi pobyt w tym miejscu i znowu byłem bardzo wzruszony. Okrucieństwa zbrodniarzy, po prostu nie można sobie wyobrazić”. 

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze w Lesie Szpęgawskim nieopodal Starogardu Gdańskiego, w którym między wrześniem 1939 r. a styczniem 1940 r. zamordowano od 5000 do 7000 osób – przede wszystkim przedstawicieli polskiej inteligencji z Kociewia, Kaszub i innych regionów Pomorza oraz pacjentów szpitala psychiatrycznego w Kocborowie. Szpęgawsk jest obok Piaśnicy i Mniszka pod Świeciem największym cmentarzem ofiar hitlerowskiego ludobójstwa na Pomorzu. Po wojnie odkryto 32 masowe mogiły różnej wielkości, które mogły pomieścić od 250 do 450 zwłok. Nie jest wykluczone, iż w Lesie Szpęgawskim mogą znajdować się jeszcze inne, wciąż nie odnalezione groby.

 Opr. Wioletta Stoltmann